Jakieś trzy miesiące temu, szanowni panowie i panie,posłałam dziecko do placówki zwanej "nianiowanie".Z początku mały się trochę buntował,i chętnie by uciekł albo się gdzieś schował.Lecz ... więcej

Żółwik Franek

Za siedmioma górami i siedmioma rzekami był sobie magiczny las. W lesie tym mieszkało dużo zwierząt, a jednym z nich był żółwik Franek. Franek miał wielu przyjaciół, ale dlatego że był żółwiem musiał ciągle nosić na plecach swój domek był przez to zawsze zbyt wolny i nikt nie chciał się z nim bawić. Franek był bardzo smutny z tego powodu i postanowił dowiedzieć się, dlaczego tylko on musi nosić swój domek na plecach.

 

Na samym początku poszedł do jaskółki Marysi.

- Jaskółko Marysiu powiedz mi proszę, dlaczego masz swój domek na drzewie? – zapytał Franek.

- Mam taki domek, ponieważ łatwo mi z niego wydostać się na moich skrzydełkach po pokarm dla moich dzieci – odpowiedziała Marysia.

- Ale czy nie boisz się, że gniazdko może spaść podczas dużego wiatru?

- Przecież w naszym lesie nigdy nie było burz – zaśmiała się Marysia.

 

Franek zamyślił się nad tym i idąc dalej przez las trafił do liska Chytruska. Jak to u lisków bywa miał on swój domek w norce, wykopanej głęboko w ziemi.

 

- Chytrusku – zapytał żółwik – czy nie boisz się, że twój domek może zalać woda podczas ulewnych deszczów.

- Ale głuptasie, przecież w tym magicznym lesie zawsze świeci słońce – odpowiedział lisek.

 

Gdy dzień się już kończył żółwik Franek spotkał na swojej drodze domek swojej ulubionej przyjaciółki, mrówki Zosi. Zapytał się jej czy ona i inne mrówki nie boją się, że coś może zniszczyć ich domek.

 

- W naszym lesie przecież nie nic nam nie grozi. Więc dlaczego mamy mieszkać w innym domku niż nasze kochane mrowisko?

Tak minął długi dzień żółwika i mimo wszystko nie doceniał tego, że przez cały ten czas, wędrując po magicznym lesie miał ze sobą swój dom. Następnego poranka pogoda się jednak zmieniła, ogromny wiatr zrzucił gniazdo jaskółki Marysi, ulewny deszcz zalał norkę liska Chytruska, a uciekające zwierzęta zniszczyły mrowisko mrówki Zosi. Tylko żółwik Franek, który schował się w swoim domku był całkowicie bezpieczny. W ten sposób docenił to, co wcześniej było jego największym kłopotem.

Kiedy słońce znów pojawiło się na błękitnym niebie, żółwik wychylił się ze swego domku i zobaczył, że tylko on nie musiał nigdzie uciekać. Uśmiechnął się wtedy do siebie i powiedział głośno: - wszędzie może być dobrze, ale w swoim domku jest zawsze najlepiej.

 

Autorem bajki jest mama Kalinki.

Ciemna nocka

Gdy słoneczko się chowa i ciemna nocka nastaje wszystkie istotki te małe i duże zapadają w sen.

Ale jest ktoś, kto w żadną noc nie śpi ... czuwa i śmieje się do tych którzy zasnąć nie chcą.

 

A wiecie kochani kto to taki? To księżyc i gwiazdki!

 Błyszczą w oddali i mówią że zanim dzień nastanie, one sprawią że wszystkie marzenia tych małych i dużych się spełnią!

 

 Bo choć ciemno, to oczy pod nocy kołderką jasnym blaskiem świecą i pokazują krainy baśniowe, motyle kolorowe i góry cukierków i lodów! Księżniczki na tronie i księcia na koniu w tej magicznej krainie spotkać możemy. A i małe misie czasami do snu się wkradają i dzieci kochane wesoło zabawiają! Jest motyl i pszczółka i inne zwierzaki, śmieją się, skaczą baśniowe krainy odkrywają! Pokazują jak pięknie może być w śnie i że wszystko jest możliwe!

 

Więc dzieci kochane czym prędzej ząbki umyjcie, w piżamki przebierzcie, misia mocno przytulcie i wreszcie !... zaśnijcie bo już księżyc czeka i gwiazdki błyszczące już bilet rozdają, na podróż ciekawą, daleką niezwykłą i niezapomnianą, nie martwcie się niczym nie czas to i pora! Z uśmiechem na buźce przyjaciół nocnych powitajcie!

 

 A i zawsze pamiętajcie! Gdy mrok się pojawi a słoneczko schowa w ciepłym łóżeczku połóżcie się i czekajcie na miły i spokojny sen.

Autorem bajki jest tata Kuby.

O złośliwych literkach

Pewnego razu mały Adaś dostał od cioci piękną książeczkę, były w niej kolorowe obrazki przedstawiające słonie i nosorożce, a także dinozaury! O tak, mały Adaś lubił dinozaury, miał ich całą kolekcję: grubego Edka z długim ogonem, śmiesznego Zyzia z dużymi ząbkami, Dinkę - Tinkę na dwóch łapach i w końcu wielkiego Rexa który był najwyższy z wszystkich dinozaurów.

 

 Adaś zaciekawiony otworzył książeczkę i oglądał ilustracje, choć był małym chłopcem znał już literki i chociaż powoli, to potrafił płynnie czytać.

 

 Co to? zdziwił się Adaś, dlaczego te literki są takie dziwne? Zastanawiał się. Dlaczego pod zdjęciem dużego Edka napisane jest Kriolofozaur ?! A Dinka- Tinka w książce nazwana była Pterozaurem! Tego Adaś nie umiał zrozumieć. Po chwili wiedział już jednak, co tak naprawdę się stało! 

 

To literki zrobiły mu kawał, na pewno były tak zazdrosne o jego kolekcje dinozaurów że pozamieniały się miejscami i utrudniły mu czytanie. Rozzłoszczony Adaś wziął książkę pod pachę i pobiegł szybko poskarżyć się tacie. Dlaczego literki zrobiły mu taki żart?! Tatę bardzo rozśmieszyła opowieść chłopca, wytłumaczył mu wtedy że książki nie robią sobie żartów z dzieci a Pterozaur i Kriolofozaur to prawdziwe nazwy dinozaurów Adama.

 

 Od tamtej pory Adaś jeszcze bardziej polubił czytanie książek ponieważ przekonał się że choć ma tak dużo dinozaurów i wydawałoby się ze wie o nich wszystko z książek dowiedzieć się może jeszcze więcej!  

 

Autorem bajki jest mama Kuby.